DEVKLAZI

DEVKLAZI

środa, 7 stycznia 2015

Recenzja perfum- Chanel.

Cześć dzisiaj krótki post o marce CHANEL co prawda są to dosyć drogie perfumy, ale czy są one warte ceny ?

Sama zadawałam sobie to pytanie dopóki nie dostałam go na święta, szczerze mówiąc sama bym go sobie nie kupiła, ale jak już go mam postanowiłam zrobić krótką recenzję :) Zapraszam!

Będę bardzo szczera z wami i nie będę wam zapewniać, że Chanel jest nie wiadomo jaką firmą, która mnie nie zaskoczyła. Porównując do perfum innej firmy nie różnią się długością utrzymania na ciele, intensywnością zapachu i nawet wyglądem buteleczki. Za każdym razem wraz z daną firmą idą nie wiadomo jakie oczekiwania, ale niestety czasami się rozczarowujemy. 
Jeżeli chodzi o sam zapach jest ładny, przyjemny dla węchu :)
Jeżeli jesteście fanami tego typy firm i musicie mieć to nie będziecie żałować :)

Myślę, że wam coś ta recenzja pomogła, dajcie znać co myślicie!!   

wtorek, 6 stycznia 2015

Outfit to school -mundurek

Hej kochani z racji tego, że dzisiaj jest pierwszy dzień szkolny w Anglii po dwóch tygodniach wolności. Wstawiam wam strój do szkoły, który się nie zmienia przez cały rok szkolny, hahaha, oczywiście oprócz pojedynczych dni, które mamy około 3-4 dni w całym roku szkolnym (to są tak zwane non-uniform, jak sama nazwa wskazuję jest to dzień w którym idziemy bez mundurków.

 Powiem szczerze, że te mundurki nie są wygodne i niestety niezbyt szykowne :(  Więcej o szkole znajdziecie tutaj: klik
Zapraszam na zdjęcia :)

Jeżeli chodzi o makijaż to nałożyłam podkład, rozświetliłam i wykonturowałam twarz i wytuszowałam rzęsy. Prosty lekki makijaż, nic trudnego.




Wszystkie produkty do makijażu na zdjęciu.

I przepraszam za jakość zdjęć :(
Trzymajcie się ciepluteńko :)

poniedziałek, 5 stycznia 2015

Trochę o zwierzętach- pasja i mój pies.

Witam !! Dzisiaj chciałabym opisać moją pasje, a także podzielić się z wami informacjami o moim kochanym psie :) Tak, można powiedzieć, że będzie to taki TAG :) zapraszam (zdjęcia też będą)

Teraz trochę o mojej pasji, hobby...
Zawsze kochałam zwierzęta, wiedziałam, że kiedyś moim marzeniem będzie dzielenia życia ze zwierzętami. Od kiedy pamiętam, bawiłam się i wychowywałam się ze zwierzakami :) Ciągnęło mnie zawsze w stronę futrzaków bez względy na inne priorytety :) Będzie to krótka notka, bo nie mam pojęcia jak wam to wytłumaczyć, to się po prostu czuje...


W drugiej części mam dla was taki mały tag o moim psie :)
 

Nazywa się Baster.
Jest to Husky Siberian
 Ze mną jest już jakieś 4 i 6 miesięcy mniej więcej :) a on ma 5 lat (14 marca ma urodziny) :)

Historia 'dostania' go jest długa, ale postaram się ją streszczać, aby was nie zanudzać :)
Przyszedł taki dzień w którym mijała obietnica rodziców o zgodzeniu się na psa, oczywiście odliczałam dniu po dniu :) pomyślałam, że nie chce psa z hodowli bo nie jest mi potrzebny rasowy pies, tylko taki który będzie mnie kochał i ja jego, nie ważne czy będzie rasowy, czy z rodowodem. Więc pojechaliśmy do schroniska i zobaczyłam małego, brudnego i bardzo chudego szczeniaka... Zakochałam się w nim od pierwszego wyjrzenia. Kiedy go wzięliśmy, pojechaliśmy od razu do weterynarza, który nie dawał mu nadziei na przeżycie nocy, ale jak widzicie na zdjęciach już nie jedną noc przeżył i ma się świetnie :)
 

Jeżeli chodzi o komendy udało mi się go nauczyć: śiad, leżeć, daj łapę, głos i czołgać się :) 
Jak na tak upartego jak mój pies to nie lada wyczyn. 
Baster ma strasznie dużo energii chodzimy z nim na długie spacery, ale dzięki temu podziwiam bardzo ładne krajobrazy.
Jeździmy z nim na każde wycieczki, bierzemy go wszędzie :)
 
 


Obsypałam was zdjęciami to chyba dobrze nie?? :)
Pochwalicie się waszymi futrzakami!

niedziela, 4 stycznia 2015

Małymi krokami do celu- Moje marzenia.

Hej, dzisiaj chciałabym do was przyjść z całkiem innym postem niż dotychczas, ale mam nadzieje, że was zainteresuje.
Jak i wszyscy miałam i mam marzenia, niektóre się spełniły, na niektóre jeszcze muszę poczekać, a niejedne wydaja się nie osiągalne...

Moim pierwszym głównym marzeniem w wieku 10 lat było dostać psa. Zapewne wielu miało lub ma takie marzenie. Moje marzenie się spełniło  i nie żałuję, bo pies jest moim przyjacielem na którego zawsze mogę liczyć. A po za tym było mi bardzo ciężko kiedy wyprowadzałam się z polski i pierwszą myślą była myśl o oddaniu psa, rzecz jasna, że w najlepsze ręce, ale ja nie mogłam się z tym pogodzić, im bliżej wyjazdu tym gorzej płakałam i nie było mowy o oddaniu psa, w końcu rodzice zobaczyli jak mi bardzo zależy i nie traktuje psa jak zabawkę. stwierdzili ze nie możemy porzucić psa jak wszyscy inni. Rodzice wyjechali, a ja zostałam sama z babcia, a niestety z babcią nie miałam dobrego kontaktu, a z rodzicami byłam bardzo związana, było mi bardzo ciężko... I w tych chwilach bardzo pomocny był mój przyjaciel - pies. Dla niektórych to tylko nie myślący pchlarz, a dla mnie w tym okresie był jedynym zaufanym przyjacielem...



Drugim marzeniem był wyjazd do Anglii i ono też się spełniło, kiedyś zazdrościłam dziewczyną, które są za granica, które mówią biegle i po polski i w innym języku (z tym językiem to muszę jeszcze popracować, ale jestem na bardzo dobrej drodze)
Na początku jak przyjechałam do całkiem nieznanego miejsca, byłam przerażona, nie wiedziałam co się dzieje, ale z czasem wszystko się układa, grunt to myśleć pozytywnie :)
Zdjęcia poniżej przedstawiają jak byłam w niebo wzięta, kiedy wchodziłam do sklepu, buzia mi się nie zamykała i pomyśleć, że to tylko sklepy. :)





Trzecim marzeniem, głównym marzeniem jest, aby osiągnąć w przyszłości to co planuje już teraz, a bardzo chce być weterynarzem, praktycznie każdy w dzieciństwie o tym marzył, ale mi te marzenia zostały do dzisiaj i nawet rodzice powiedzieli, że widzą we mnie potencjał zawsze jeżeli mojemu psu coś było to zazwyczaj poradziłam sobie z tym, aby mu pomóc. Mam  taką nadzieje, że rozwinie się moja ''świetlana przyszłość'' mam już nawet namiary na collage. Jak już mówiłam grunt to dążyć ponad wszystko do celu z uśmiechem na twarzy...

Jeszcze takim małym marzenie,jest być fit, ale z tym to różnie. Chociaż w całym życiu udało mi się schudnąć około 15 kg z czego jestem dumna, ale zawsze chce się więcej i więcej, trzeba uważać, 
aby nie przesadzić....

Jakie są wasze marzenia? A może już się jakieś spełniły ? Powodzenia w spełnianiu ich...!            ''Nigdy nie przestawaj marzeń''
Trzymajcie się cieplutko! :)


sobota, 3 stycznia 2015

Mała rzecz a cieszy :)

Cześć :) jak już wiecie urządzam konkurs :) Wpadajcie konkursik/ klik

Ale ten post o temacie małej rzeczy, która mnie cieszy... Przed chwilą przyszła do mnie paczka :) W której zamówiłam sobie zwykłą naklejkę na laptopa :)

tak wygląda :

P.S kocham Lilo&Stich~ fanka Disney :)

Jak już wspomniałam jest to naklejka na laptopa Apple Mcbook'a Pro itp. , ale ja trochę oszukałam i tak o to z HP powstał Laptop Apple

Nie jest idealnie bo ta naklejka Apple zlewa się trochę z tłem laptopa, ale na moje nie jest aż tak źle :)
Jestem fanką gadżetów Apple itp.
Chociaż powiem Wam szczerze, że jest dużo złych recenzji o tematyce Laptopów z Apple, także sama nie wiem czy chciałabym go zakupić... nie zawsze drogie i firmowe jest lepsze, a firma hp też cieszy się popularnością i dobrymi sprzętami :) Jeżeli się ze mną zgadzacie zapraszam do komentowania i polecenia tego bloga, a także do brania udziału w konkursie klik , co myślicie o tej naklejce ?? 
 




Komentujcie Lilo Was prosi :(((

Konkurs!!!!

Witajcie kochani!! Postanowiłam zrobić konkurs na 10 najlepszych blogów, które ja wybiorę :)

Warunki:

  • Udostępnić tego bloga na instagramie i Facebooku 
  • Zaobserwować tego bloga
  • Skomentować poniżej, podając swoje blogi 
Konkurs trwa do 10 stycznia, więc macie trochę czasu :)

Patrze również na to ile pod nim jest odpowiedzi z poleceniem innych użytkowników, to daję wam przewagę:)

Konkurs rusza dopiero kiedy będzie 15 komentarzy 

Jeżeli wybiorę tych 10 blogów przez 3 dni będą udostępniane pod każdym moim wpisem :)

W razie oszustów będę wszystko sprawdzać... :) 
    Powodzenia !!!!

piątek, 2 stycznia 2015

Wycieczka po Londynie.

Cześć! Wczoraj byłam w Londynie, więc pomyślałam, ze mogę Wam pokazać jakie to miasto jest, a według mnie jest ono piękne i magiczne :)

Big ben jest niesamowity...Ale nie tylko on, tam jest całkiem inaczej, jakbym przeniosła się do innego świata, wszystko inne magiczne, niby to tylko inne miasto, jeżeli ktoś był to wie o czym mówię.
Jeszcze zwróćcie uwagę na panią, która lepi z piasku kanapę, która ma rozmiar jak normalna sofa. I przez takich ludzi to miejsce jest jeszcze bardziej magiczne... Zapraszam do oglądania zdjęć :)

Wkradłam wam się do pejzażu :)
Underground




 Ta pani zrobiła kanapę z piasku :O





Znowu ja, ale nie mam innego zdjęcia, budkę telefoniczną musiałam wstawić.


A tak wogóle Szczęśliwego Nowego Roku :) Macie jakieś postanowienia na nowy rok? :)